Niemcy/Podróże bliskie

Zamek Stolpen i hrabina Cosel

Zamek Stolpen znajduje się w południowo-wschodnich Niemczech, w Saksonii. Pochodzi on prawdopodobnie z XII wieku (wtedy pojawiły się pierwsze wzmianki o wzniesionych na wzgórzu obronnych obwarowaniach) i stanowił przede wszystkim zastępczą rezydencję miśnieńskich biskupów. Przez wiele wieków podlegał licznym przeróbkom i przebudowom, zawsze jednak starano się utrzymać obronny charakter budowli. Z biegiem lat potężne zamczysko zaczęło popadać w ruinę. W XVIII wieku wyburzono część budynków, grożących zawaleniem.

Jednak nie z powyższych faktów Stolpen słynie. Jego sława wiąże się z dwiema kwestiami: jedną geologiczną, drugą – historyczno-społeczną.

Zamek wybudowano na unikatowej bazaltowej skale. Bazalt wykorzystywano również jako budulec i zamek Stolpen, wzniesiony w całości z tej skały, uznawany jest za osobliwość budowlaną. W skale bazaltowej wydrążono również zamkową studnię – liczy ona prawie 85 metrów głębokości i stanowi najgłębszą, wykutą w skale, niezabudowaną studnię na świecie.

tzw. słupy bazaltowe

Skała bazaltowa, czyli bezpośrednie otoczenie zamku Stolpen

Na uwagę zasługuje forma bazaltu. Znajdujący się w Stolpen bazalt powstał wiele milionów lat temu, wtedy, gdy obszar ten należał do najaktywniejszych geologicznie regionów Europy. Pod dzisiejszym Stolpen utworzył się stożek wulkaniczny, stanowiący pokrywę, przez którą nie mogła się wydostać, wypływająca ze szczeliny, magma bazaltowa. Utknęła ona w kominie stożka i powoli zastygała, formując 6-8-kątne kolumny czyli tzw. słupy bazaltowe (dziś uznane za pomnik przyrody i „narodowy geotyp”).

Kolumny bazaltowe z bliska

Kolumny bazaltowe z bliska

A teraz druga sprawa, przysparzająca sławy zamkowi Stolpen. Ma podłoże historyczno-społeczne i wiąże się z pewną bardzo smutną historią o pięknej hrabinie…

Ale zacznijmy od początku:

Dawno, dawno temu żyła sobie piękna Anna Konstancja von Brockdorff. Urodziła się jesienią 1680 roku, a ziemski padół opuściła wiosną, 85 lat później.

Anna Konstancja von Cosel, malarz nieznany

Anna Konstancja, hrabina Cosel, malarz nieznany

W swoich czasach uchodziła za piękność, choć dziś jej uroda pozostawiałaby wiele do życzenia. Zachwyt budziły jej żywe, czarne oczy, blada cera, piękne usta, nienaganna figura, lecz przede wszystkim ujmowała niespotykanym wdziękiem i wielką charyzmą.

Anna Konstancja odebrała staranne wykształcenie – uczyła się kilku języków, muzyki i matematyki, co na owe czasy było rzeczą niezwyczajną; ponadto świetnie jeździła konno i strzelała. Była intrygującą osobą i wiodła niezwykłe życie.

We wczesnej młodości została damą dworu księżniczki Zofii Amelii i pech chciał, że wdała się w miłostkę z książęcym bratem Ludwikiem Rudolfem i zaszła z nim w ciążę. Związek nie został usankcjonowany, a los dziecka nie jest znany. Równolegle romansowała z Adolfem (nie, nie Hitlerem) Magnusem, baronem von Hoym.  Niektórzy powiadają, że poślubiła go, aby uniknąć niesławy związanej ze skandalem i nieślubnym dzieckiem, inni twierdzą, że Anna Konstancja nie przejmowała się tym, co sądzą o niej ludzie, a mariaż z dobrze sytuowanym, wpływowym człowiekiem miał na celu umocnienie jej pozycji społecznej i towarzyskiej.

W 1703 roku młoda, piękna kobieta poślubiła starszego o 12 lat Adolfa Magnusa, który pełnił funkcję tajnego radcy i jednego z najważniejszych ministrów Augusta II Mocnego. Mąż hołubił ją w wystawnie urządzonym pałacu w Dreźnie i myślał, że tak już będzie do końca życia, ale pewnego dnia małżonka króla wydała bal. Na balu piękna Anna Konstancja von Hoym spotkała Augusta II Mocnego i nawet najstarsi ludzie nie pamiętają, kogo pierwszego dosięgła strzała Amora.

Rok później w pałacu, w którym mieszkała Anna Konstancja, wybuchł pożar, zaś król przybył na ratunek urodziwej, charyzmatycznej kobiecie. Anna Konstancja została jego faworytą. W tej kwestii zdania historyków są podzielone – niektórzy twierdzą, że baronowa von Hoym długo wzbraniała się przed awansami króla, nie chcąc zgodzić się na nieprzystojny związek, inni zaś powiadają, że ogarnięta ambicją i żądzą władzy kobieta wręcz parła do  podniesienia swojej pozycji poprzez romans z Augustem II Mocnym.

Król zarządził jej rozwód z mężem, uczynił ją swoją metresą i obdarzył szlacheckim tytułem – hrabiny Cosel. Zaskakujący jest fakt, że król August II Mocny przez jakiś czas, oprócz oficjalnej żony, łaskami obdarzał dwie metresy: Annę Konstancję i Urszulę Katarzynę Lubomirską. Jednakże pewnego dnia odprawił Urszulę Katarzynę i Anna Konstancja została pierwszoplanową królewską faworytą. Nie pomyślała, że łatwość, z jaką król pozbył się dotychczasowej kochanki, może być znamienna także i dla niej.

Piękna Anna Konstancja zaczęła wieść cudowne, pełne przepychu życie. Przez długie lata cieszyła się łaskami króla. Urodziła mu trójkę dzieci (dwie córki i syna), dysponowała potężną władzą na drezdeńskim dworze. Rządziła, wpływała, aranżowała układy i intrygi. Lekką ręką wydawała talary i zaspokajała swoje potrzeby, gromadząc jednocześnie wielki majątek.

Jednak z biegiem lat zaczęła nudzić się żądnemu nowych miłostek królowi i drażnić go swoją niezależnością i skłonnością do intryg. Król obiecywał jej w sekrecie małżeństwo, lecz zdegustowany jej pragnieniem władzy uchylał się od obietnicy. Kiedy próbował ograniczać jej wpływy, zaczęła spiskować przeciwko niemu. Uciekła nawet  do Berlina, lecz odnaleziono ją w Wittenberdze i pojmano jako zdrajczynię.

Król August II Mocny, znudzony starzejącą się (33-letnią!) metresą, zniesmaczony jej nielojalnością, żądaniami małżeństwa i władzy, uwięził ją i zamknął w średniowiecznym zamku… w Stolpen, znajdującym się około 30 kilometrów na wschód od Drezna. Jednocześnie dworscy intryganci czym prędzej podsunęli królowi nową kandydatkę na metresę – polską hrabinę von Dönhoff.

W wigilię Bożego Narodzenia 1716 roku pozbawiono hrabinę Cosel wszystkiego, do czego dotychczas przywykła – wpływów, majątku, wystawnego życia u boku króla, dzieci, towarzystwa przyjaciół, służby. Przewieziono ją do ponurego zamku w Stolpen i pozostawiono z garstką służących i wartownikami, których zadaniem było pilnowanie pozbawionej łask hrabiny.

Ponure zamczysko Stolpen

Posępne zamczysko Stolpen

Pokój dzienny hrabiny von Cosel

Ciasne, wyposażone w proste sprzęty pomieszczenie w wieży, czyli pokój dzienny hrabiny Cosel

Znoszone trzewiki, marna pozostałość po niegdyś wspaniałej i wpływowej hrabinie Cosel

Znoszone trzewiki, marna pozostałość po niegdyś wspaniałej i wpływowej damie

W tym ponurym miejscu pogrążona w niełasce Anna Konstancja spędziła 49 lat

W tym przygnębiającym miejscu pogrążona w niełasce Anna Konstancja spędziła 49 lat

Zaledwie 36-letnia, wciąż piękna i pełna wigoru Anna Konstancja musiała żyć w osamotnieniu. Nie bacząc na to, jaką kobietą była, otrzymała niezwykle surową karę. Odebrano jej wszystko. W kwiecie wieku pozbawiono ją – przeszłości i przyszłości.

W posępnym zamczysku Stolpen, w osamotnieniu spędziła resztę swojego życia – 49 lat. Umarła w wieży Jana jako stara, zapomniana i upokorzona kobieta. Murów Stolpen nie opuściła nawet po śmierci – pochowano ją na terenie zamku.

W takim miejscu przez blisko pół wieku żyła pogrążona w niełasce hrabina Cosel

W całej historii ponurego zamku Stolpen odtrącona przez świat hrabina Cosel mieszkała tu najdłużej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s