Podróże dalekie/Zjednoczone Emiraty Arabskie

Zjednoczone Emiraty Arabskie (2) – księżycowe krajobrazy

Zjednoczone Emiraty Arabskie ostatnio stały się modnym i popularnym miejscem odwiedzin. W dużej mierze jest to wynikiem błyskawicznego, spektakularnego rozwoju emirackich linii lotniczych (i – co ciekawe – nadążającą za tym infrastrukturą turystyczno-podróżniczą), jak również boomu budowniczego – zapewniającego szereg, niespotykanych w innych zakątkach świata, atrakcji. Turyści przyjeżdżają tu z powodu pięknych plaż, ciepłego morza, ale również wabieni możliwością pobytu w luksusowych hotelach i robienia nieograniczonych zakupów.

Tymczasem Emiraty to nie tylko nowoczesne wieżowce, luksusowe hotele, hektarowe centra handlowe, suki złota i wyścigi wielbłądów.

Dziś chciałabym pokazać tę prawdziwą twarz Emiratów. Miejsca, gdzie wszystko się zaczęło… Krajobraz jałowy, a jednocześnie urzekający swoją surowością i prostotą – powodujący, że wracam do Emiratów i tęsknię za nimi…

_DSC8005-2

Góry Al-Hadżar na granicy z Omanem. Bardzo gorące, bardzo jałowe, bardzo surowe. I bardzo piękne…

Jałowy krajobraz pod Ras-al.-Chajma

Ascetyczny krajobraz pod Ras-al-Chajma

Czyż nie jest to piękny krajobraz?

Wiatr nad pustynią unosi piasek. Czyż nie jest tu pięknie?

Kontrasty: tryskająca zielenią oaza w Bidyi, a w tle surowe góry

Kontrasty: tryskająca zielenią oaza w Bitnah, a w tle surowe góry

Widok, którego się nie obejrzy w ramach zorganizowanej wycieczki: nic, czyli emiracka wioska

Widok, którego się nie obejrzy w ramach zorganizowanej wycieczki: nic, czyli emiracka wioska

_DSC4106-2

Gdyby ktoś zadał mi pytanie, co mi się w Emiratach podoba najbardziej?, to odpowiedzią nie byłby żaden Dubaj, ale to oto zdjęcie. Kocham rozgrzaną do nieprzytomności, czerwoną pustynię na wschód od Szardży.

Tylko piach. Suchy piach. I porażający upał

Tylko piach. Suchy piach. I porażający upał

_DSC4096-2

Są miejsca, w których człowiek jest szczęśliwy, albo jak mówiła pisarka Joanna Chmielewska – „szczerzy zęby jak głupi do sera”. Dla mnie jednym z tych miejsc jest czerwona pustynia.

Wielbłądy można spotkać na bezdrożach Emiratów (o ile bezdrożami można nazwać asfaltowe, dwupasmowe, oświetlone nocą drogi). Miejscowi puszczają je samopas, a one pasą się cały dzień zżerając resztki zieleniny z pustyni. Często wchodzą na drogę, lecz uciekają na dźwięk klaksonu.

Wielbłądy można spotkać na bezdrożach Emiratów (o ile bezdrożami można nazwać asfaltowe, dwupasmowe, oświetlone nocą drogi). Miejscowi puszczają je samopas, a one pasą się cały dzień zżerając resztki zieleniny z pustyni. Często wchodzą na drogę, lecz uciekają na dźwięk klaksonu.

A to już

A to już „zwykła”, biała pustynia pod Al-Ain

Miejsce, gdzie nie zaglądają wycieczki - stroma droga na górę Hafeet

Miejsce, gdzie jest pusto – stroma droga na górę Hafeet

Góra Hefeet, na granicy z Omanem. Liczy 1249 metrów i jest niesłusznie uważana za najwyższe wzniesienie Emiratów (wyższa jest góra Jais w Ras-Al-Chajma)

Widok z góry Hafeet, na granicy z Omanem. Góra liczy 1249 metrów i jest niesłusznie uważana za najwyższe wzniesienie Emiratów (wyższa jest góra Jais w Ras-Al-Chajma)

A teraz coś dla odmiany - czyli widok z okna

A teraz coś dla odmiany – czyli widok z okna na zawsze ciepłe wody Zatoki Perskiej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s