Niemcy/Niemcy - Ueckermunde/Podróże bliskie/Rowerowo/trasy przygraniczne

Droga do Ueckermunde

O atrakcjach Ueckermünde już pisałam (tutaj)…

Dziś chciałabym zaprezentować propozycję ciekawej trasy rowerowej: Lubieszyn – Bismarck – Blankensee – Grünhof – Glashütte – Hintersee – Ludwigshof – Rieth – Warsin – Ueckermünde.

Przechwytywanie.JPG

Trasa z przejścia granicznego w Lubieszynie do Ueckermünde liczy 56 km. Mało na niej podjazdów, generalnie jest łatwa, a z racji malowniczych terenów – niezwykle przyjemna wizualnie 🙂 Ponadto większość trasy stanowią bezpieczne ścieżki rowerowe!

Z Lubieszyna do Bismarcka wiedzie wygodna, opisywana przez mnie wcześniej ścieżka rowerowa. Podążając nią należy wjechać do Bismarcka, kierując się na zachód, w stronę Löcknitz. Z prawej stony będzie cmentarz, a tuż przed nim droga do Blankensee. Należy w nią skręcić – początkowo jest kamienista (można jechać chodnikiem), potem zamienia się w rzadko uczęszczaną szosę („rzadko” oznacza w tym przypadku, że na całej trasie do Blankensee spotkałam jeden samochód).

O urokach Blankensee już pisałam (tutaj). Trzeba przejechać przez tę wioskę i kierować się drogą, na szczęście, mało ruchliwą do Pampow. To jeden z nielicznych, bardziej pagórkowatych odcinków trasy. Z Pampow mało uczęszczaną szosą docieramy do miejscowości Grünhof. Na tym etapie zaczynają się piękne, malownicze lasy mieszane, które będą się ciągnąć jeszcze przez wiele kilometrów.

_DSC1249

„Znalezisko” na ścianie jednego z domów w Pampow

Za miejscowością Grünhof zaczyna się ścieżka rowerowa. Wiedzie ona wśród pól i łąk, płaskich jak naleśnik, i kończy się tuż przed Glashütte (przez miejscowość można przejechać chodnikiem, albo drogą – ruch tu naprawdę niewielki). Za Glashütte wjeżdża się na kolejną ścieżkę rowerową prowadzącą do Hintersee.

Przechwytywanie

Fragment trasy Grunhof- Hintersee

_DSC1254

To naprawdę zachęcająca trasa – ścieżka jest szeroka i zgrabna, i wiedzie przez las, urzekający zwłaszcza w pełnym słońcu. Las ma tylko jedną wadę – pełno w nim różnego rodzaju much i muszek, które obsiadają człowieka, gdy tylko się zatrzyma.

Przekonaliśmy się o tym podczas ostatniej eskapady, kiedy zaliczyłam wywrotkę na rowerze. Ktoś spyta, jak mogło do niej dojść na tej komfortowej ścieżce, ale sprawa była banalna… Jechaliśmy z mężem obok siebie, beztrosko gawędząc i napawając się urokiem natury , gdy rowerzysta za nami zadzwonił. Mąż, zamiast (tak jak się umówiliśmy) puścić mnie przodem, zajechał mi drogę. Ja za późno zahamowałam i aby nie wjechać w niego, skręciłam do rowu. Wypadek skończył się niegroźnie dla mnie (podrapany łokieć), zaś ze szkodą dla Malcolma – zacięły się hamulce hydrauliczne… Rower był nie do ruszenia, hamulce trzeba było zdjąć. Miły Szwed-rowerzysta, który zatrzymał się, aby nam pomóc, zwinął się po trzech minutach, kiedy muchy zaatakowały jego łydki. My – po zdjęciu szczęk hamulcowych, dokręceniu koła i odgięciu bagażnika udaliśmy się z jednohamulcowym Malcolmem w dalszą podróż.

_DSC1259

Malcolm i jego zepsute hamulce, smętnie zwisające na kierownicy

Dalsza podróż oznaczała jazdę do Hintersee. Tu, przed dojazdem do centrum miejscowości trzeba skręcić w prawo w leśną drogę (zobacz: mapka). Są przy niej drogowskazy z oznaczeniem trasy rowerowej – należy się kierować na Rieth.

Przechwytywanie.JPG

Skręt w las przed centrum Hintersee

Trasa rowerowa jest niezwykle piękna. Wiedzie lasami do miejscowości Ludwigshof, a następnie do Rieth. Jest nieźle oznaczona – warto zwracać uwagę na drogowskazy z symbolem rowerka.

_DSC1261

Ścieżka po horyzont – droga do Rieth (tu w wersji piaszczystej)

Droga jest miejscami piaszczysta, ale potem zamienia się w wygodną, betonową ścieżkę rowerową, prowadzącą przez piękny las.

Rieth jest malowniczą wioską o rybackim sznycie, położoną u brzegów Jeziora Nowowarpieńskiego. Skręcając w Rieth na zachód, czyli w lewo, należy udać się piękną trasą wzdłuż jeziora. Z brzegu rozpościera się niezwykły widok na przestrzenie jeziora i polski cypel, na którym położone jest Nowe Warpno. Przy trasie znajduje się drewniana platforma widokowa, skąd można lepiej podziwiać okolicę. Jest tu również dokładna mapa.

_DSC1270

Okolice Rieth, a w tle Jezioro Nowowarpieńskie

Wyjeżdżając znad jeziora, podążamy drogą przez las. Trudno tu zabłądzić – droga jest jedna, co jakiś czas znajdują się drogowskazy. Droga zamienia się potem w kamienistą uliczkę w miejscowości Warsin, a tam na skrzyżowaniu znajduje się wielka mapa. Można rzucić na nią okiem, a można po prostu podążyć ścieżką rowerową na zachód, kierując się w stronę Ueckermünde. Drogowskaz wskazuje, że do Ueckermünde jest tylko 6 km, ale wg mojego licznika rowerowego do centrum jest więcej – ok. 9.

Ścieżka rowerowa, oddana do użytku zaledwie rok temu, jest betonowa i dość szeroka. Mijamy po drodze okolice o charakterze uzdrowiskowym – można tu zatrzymać się na nocleg (jest hotel, pensjonaty, jak również pole campingowe). A potem wjeżdżamy w osiedlową część  Ueckermünde (cały czas mamy ścieżkę). Dojeżdżamy do skrzyżowania i już po chwili możemy cieszyć się urokami tego pięknego miasteczka – pojechać nad Zalew, odwiedzić ZOO, czy po prostu pokręcić się po małych uliczkach.

_DSC1283

Ueckermünde -port

 

Z Ueckermünde do Szczecina można wrócić pociągiem. Warto zakupić bilet meklemburski (cena – 27 euro na 3 osoby, 5 euro za rower – pod warunkiem, że kupujemy bilety na rower u konduktora, w kasie jest drożej).

_DSC1292

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s