Podróże dalekie / Tajlandia

Tajski boks

Uznaje się, że geneza tajskiego boksu (Muay thai) sięga XIII wieku i wiąże się z pewną legendą. Czterej wojownicy podczas ataku na osadę tajską mieli za zadanie ochraniać królewskiego słonia. Stracili jednak broń i w desperacji musieli posłużyć się rękoma i nogami. I tak narodził się tajski boks, który do dziś zawiera elementy rytualne m.in. taniec przed walką (Wai khru) oraz określone metody treningowe.
W Bangkoku, między dzielnicą Rattanakosin a Dusit, na Rajadamnern Avenue, znajduje się jedna z dwóch hal, w których odbywają się w różne dni tygodnia walki bokserskie. Podczas jednego pokazu ma miejsce kilka walk.
Bilety, nabywane w kasie przed występami, są w różnych cenach: za 1000, 1500 i 2000 Bahtów. Najtańsze bilety  oznaczają najwyżej umiejscowione miejsca. Publiczność jest stłoczona wysoko w hali, „osadzona” za siatkami.
Miejsca za 1500 Bahtów – to dobry wybór. Sektor dla tuziemców  jest zatłoczony – może więc być głośno i niewygodnie (z uwagi na ścisk). Jednak, tuż obok, znajduje się sektor dla cudzoziemców, gdzie przestrzeni jest więcej; można tu również podziwiać mini-orkiestrę, towarzyszącą walkom – starsi panowie grają na bębnach, piszczałkach i innych tradycyjnych instrumentach.
_ISR0433

Muzycy są niestrudzeni – grają prawie cały czas.

Zawodnicy toczą walkę w pięciu rundach, każda z nich trwa 3 minuty.

W tajskim boksie zawodnicy odziani są jedynie w szorty i rękawice, nie noszą żadnych ochraniaczy (poza nakładkami na zęby), na początku mają na sobie również różne ozdoby. Przed walką wykonują rytualny taniec, któremu towarzyszą często elementy rozgrzewki i pokaz umiejętności; oddają się również krótkiej modlitwie.
_ISR0410

Wai khru – rytualny, dziękczynny taniec przed walką, podczas którego zawodnicy wykonują określone gesty przy akompaniamencie muzyki

_ISR0416

Chwila modlitwy. Po drugiej stronie ringu inny zawodnik modli się o to samo, do tego samego boga…

Zawodnicy są drobni, sprężyści i szybcy. Przeważnie ich waga oscyluje w okolicach 50 kilogramów, ci 60-kilogramowi zdarzają się rzadziej.
Poziom walk bywa zróżnicowany. Najciekawiej jest, gdy bokserzy walczą ze sobą od początku do końca. Niestety, zdarza się i tak, iż dwie pierwsze walki przypominają bardziej taniec, show. Natomiast prawdziwa bitwa zaczyna się w trzeciej, czwartej rundzie. Znawcy przedmiotu wprawdzie twierdzą, że tak być powinno: pierwsze rundy to rodzaj rozpoznania i oszacowania sił przeciwnika, niemniej jednak ja, jako żądny sensacji laik, wolę, kiedy od początku do końca bokserzy walczą z pełnym zaangażowaniem.
_ISR0420
Niestety, zdarza się  i tak, że pod koniec – w piątej rundzie, zawodnicy już nie walczą ze sobą: markują tylko ciosy lub – co gorsza – chodzą wokół ringu, pozwalając, aby sędziowie rozstrzygnęli o ostatecznym wyniku walki. Nuuuuda…
Co ciekawe, jeżeli walka jest intensywna – publiczność reaguje bardzo żywiołowo – widzowie krzyczą, robią zakłady, na ich twarzach brak jest reakcji emocjonalnej, ale słychać wyraźne okrzyki, zagrzewania do walki. Natomiast, przy słabej walce, publiczność nie wyraża swojego niezadowolenia. Nie słychać typowego dla Europejczyków buuuu,  czy gwizdów. Tajowie rozmawiają ze sobą, rozglądają się – nie okazują negatywnych emocji, gdyż w ich kulturze wiąże się to z utratą twarzy.
Tajski boks to walka nie tylko na pięści – zawodnicy wymierzają ciosy, często używają również nóg i kopniaków. Wbrew moim obawom – krew nie leje się strumieniami, a kręgosłupy nie ulegają złamaniom (choć bywają gwałtowne zwroty akcji i niespodziewane zakończenia). Mimo, że generalnie nie lubię agresji – walka potrafi mieć w sobie coś atawistyczno-porywającego. Dwóch mężczyzn namiętnie okładających się pięściami wzbudza pierwotne emocje, wyzwala dzikie instynkty i człowiek sam nie kontroluje, kiedy zaczyna krzyczeć „No, dawaj, dołóż mu!”…
Więc choćby w celu poznania mrocznych stron własnej biologicznej natury,  warto jest zobaczyć tego typu rozrywkę 🙂 I zawsze można się usprawiedliwić, że ostatecznie tajski boks nawet wśród zrównoważonych i kulturalnych Tajów wzbudza wiele emocji.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s